poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Szczere przemyślenia


Cały miesiąc nic się tu praktycznie nie pojawiało nie mam weny ani pomysłów co by wstawić a na siłę pisać też za bardzo nie chciałam jakbyście chcieli coś zobaczyć tutaj na blogu to piszcie koniecznie. Bo ostatnio jakoś mi nie idzie z czytaniem i z prowadzeniem bloga. Może dorastam i zastanawiam się nad drogą, którą kroczę nie wiem. Ostatnio mam wrażenie, że wszystko jest bez sensu. Ludzie coraz bardziej siebie nawzajem niszczą i krytykują. I przez to nie mam ochoty na robienie dosłownie niczego. Tak cieszyłam się na wyjazd na praktyki do Hiszpanii a po tym co tam się teraz dzieje cała euforia nagle wyparowała. Po za tym przeraża mnie ten cholerny dorosły świat do którego muszę wejść już w następnym miesiącu. Nie którym wydaje się że to tylko cyferka i nic na razie się nie zmieni, ale w mojej sytuacji bardzo dużo się zmieni a ja na razie nie jestem na to gotowa. I czuję się po prostu w tym wszystkim strasznie zagubiona. Wiem, że powinnam wziąć się w garść i ruszyć do działania, ale chyba potrzebuje jeszcze trochę czasu. Dobra kończę musiałam się wyżalić a i tak nikt praktycznie tu tego nie czyta, ale przynajmniej trochę mi lepiej jak wyrzuciłam to z siebie. 

10 komentarzy:

  1. Co do wieku dorosłego - w tym miesiącu skończyłam te nieszczęsne 18 lat. Ale jak już jest te prawie trzy tygodnie po fakcie to czasami nawet zapominam, że jestem już liczbowo dorosła bo nadal czuję się jak szesnastolatka. Może poza tym, że trzeba zmieniać lekarzy co jak dla mnie jest po prostu głupie.
    Z tym, że wiele rzeczy jest bezsensu - spokojnie. Nie tylko ty tak uważasz. Dla mnie wiele rzeczy przestało mieć sens w gimnazjum.
    Osobiście myślę, że krytykowanie już weszło wielu osobom w nawyk, a nawyki trudno jest wyplenić.
    A brak weny trzeba albo po prostu przeczekać albo znaleźć coś co cię w jakiś sposób zainspiruje :)

    Sorry, że jeszcze raz piszę komentarz,ale ucięło mi kawałek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie też czuję się jak szesnastolatka. No i u mnie z tą zmianą lekarzy jest ogromny problem, bo nie będę mieć już takiej fachowej opieki mojej choroby jak do tej pory co mnie strasznie stresuje i strasznie się tego obawiam.
      Dziękuję Ci za ten cudowny komentarz podtrzymał mnie trochę na duszy :*

      Usuń
    2. Dziewczyny ja wam powiem, że mam 22 lata, a często nadal się czuję, jakbym miała 16 lat :D
      Także akurat wiekiem nie ma się co za bardzo przejmować ;)

      Buziaki,
      Katherine Parker - About Katherine

      Usuń
  2. Powiem ci, że wcale się nie dziwię temu, że boisz się wchodzić w dorosłość :( Sama miałam tak samo i chociaż to, co teraz powiem może wyda ci się błahe i bezsensowne, ale to przejdzie. Na prawdę :) Na pewno teraz wszystko to wydaje ci się być strasznie przerażające i w ogóle, ale jestem pewna, że gdy już powoli się w to wszystko wdrożysz, sama zrozumiesz, że tak po prostu musi być i wcale nie jest to takie złe :)

    Tylko błagam cie - nie rezygnuj z blogowania! Jeśli sądzisz, że nie będziesz miała na to czasu, bo będziesz miała teraz zbyt wiele obowiązków, ja ci powiem, że to wszystko zależy tylko i wyłącznie od ciebie! Sama też mam sporo różnych "dorosłych" spraw do zrobienia, ale na blog i książki zawsze znajdę czas, jeśli odpowiednio wszystko sobie rozplanuje ;) A brak weny do czytania i pisania to normalka - czasem przychodzi. Ale (akurat w moim przypadku) wszystko szybko mija :)

    Nie poddawaj się!
    Buziaki,
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana za taki cudowny wspierający komentarz <3
      Nie mam zamiaru rezygnować tylko ostatnio tylko podsumowania miesiąca z przyjemnością piszę a za resztę nie mogę się zabrać ale miejmy nadzieję, że szybko to przejdzie ;)
      Ściskam mocno i dziękuję jeszcze raz za pocieszenie :)

      Usuń
    2. No to cieszę się bardzo, że nie chcesz rezygnować z bloga <3 A chwilach zwątpienia, gdybyś chciała pogadać, śmiało pisz :D

      Buziaki,
      Katherine Parker - About Katherine

      Usuń
    3. Dzięki kochana będę pamiętać że mogę na Ciebie liczyć <3 Buziaki :*

      Usuń
  3. Czasem lepiej zrobić sobie przerwę, a później ruszyć z pełną mocą :) Też miewam takie załamania. Powodzenia!

    Turkusowa Sowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi lepiej te wszystkie miłe słowa mi pomogły się zmotywować i niebawem coś się pojawi na blogu ;) Więc jak to napisałaś ruszam z pełną mocą ;)

      Usuń

♥ Dziękuje za wszystkie komentarze są dla mnie wielką motywacją :) ♥
♥ Nie bawię się w obserwacje za obserwacje jeśli spodoba ci się mój blog to zaobserwuj :) ♥
♥ Możesz zostawić linka do swojego bloga ♥